Ukryte piękno – David Frankel

„Nie przegap ukrytego piękna,
to więź, która spaja wszystko”.

Odnoszący sukcesy w branży reklamowej nowojorczyk Howard Inlet próbuje pogodzić się ze śmiercią  córki.  Kiedyś błyskotliwy, charyzmatyczny, kochający życie mężczyzna, dziś zamknięty w sobie, pełen żalu i nienawiści do świata. Zaczyna pisać listy, adresatami zaś nie są ludzie, lecz byty: miłość czas i śmierć.

Wcześniej wykorzystywał owe pojęcia w marketingowych gadkach, teraz szuka w nich odpowiedzi.  Jego depresja, i lekceważące podejście do biznesu powoli zaczyna odbijać się na obrotach firmy. Trójka wspólników i przyjaciół Ineta, mocno zaniepokojona doczesnym życiem przyjaciela, oraz dalszymi losami firmy, wpada na pomysł upersonifikowania jego adresatów, jako nowatorski sposób terapii Howarda. W tym celu zatrudniają trójkę aktorów, których zadaniem jest wcielić się w rolę miłości, czasu oraz śmierci i odpowiedzieć na listy. Trójka przyjaciół zaaferowana szukaniem pomocy dla przyjaciela nie zauważa że podczas spotkań z aktorami nie tylko znajdują odpowiedzi na pytania Howarda, ale sami otrzymują od nich pomocną dłoń, nie wiedząc dotychczas że jej potrzebowali.

Film ”Ukryte piękno” jest niewątpliwie kolejnym niesamowitym odkryciem Davida Frankela zdobywcy Oskara za film „Dear Diary”. Na dużą uwagę zasługuje również scenariusz ( Allan Loeb ), znany nam dotychczas jako twórca komedii, pokazując nam tym samym swój kunszt i wszechstronne widzenie świata. Tym samym Allan Loeb budzi wielkie nadzieje na przyszłość.

Film angażuje widza, mocno porusza jego uczuciami. Niewątpliwie przyczynia się do tego wspaniała gra aktorska Willa Smitha, , jak i wyśmienita muzyka, wobec której nie można przejść obojętnie. Gdy dodamy do tego scenariusz i reżyserie otrzymamy  to, co zostało ukazane w filmie „Ukryte piękno”.

Na samym początku film  może wydawać się banalny, mężczyzna, który nie może sobie poradzić z utratą dziecka i grupa przyjaciół która próbuje mu pomóc. To co jednak go wyróżnia to mocno zarysowana wielowątkowość, okazuje się że postaci które mogłyby się wydawać drugoplanowymi wcale takimi nie są, dowiadujemy się o ich problemach tajemnicach, o tym jak każde z nich na własny sposób radzi sobie z utratą bliskich i to w nich, większość z nas odnajduje samych siebie, budząc tym samym wiele pytań, które sprawiają że film ogląda się z coraz to większym apetytem. Drugim zaś czynnikiem jest oczywiście personifikacja miłości, czasu, śmierci, które jak wspomina główny bohater „wszystkie te trzy łączą każdą istotę ludzką na Ziemi. Pragniemy miłości… brakuje nam czasu… boimy się śmierci.

Wraz z rozwojem akcji pojedyncze elementy układanki zaczynają do siebie pasować i mniej więcej po obejrzeniu 3/4 filmu wydaje Ci się że jesteś w stanie przewidzieć dalsze losy. Nic bardziej mylnego. Bo wtedy pojawia się ono-zakończenie. I po nim wiesz że niczego w życiu nie jesteś w stanie przewidzieć oraz to że właśnie dla tego zakończenia, obejrzałeś ten film.
Iga

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s