Patryk Vega – „Last Minute”

Last Minute„Pełne słońce, wypoczynek, palmy, piramidy. I do tego wszystko za darmo! Wygrana wycieczka do Egiptu miała być dla Tomka, wdowca, spełnieniem marzeń.” Tak się zaczyna film „Last Minute” reżyserii Patryka Vegi .

Wszystko wydawało się wspaniałe! Lecz już pierwsze problemy bohaterów zaczęły się na lotnisku, kiedy to gubią bagaże. Następnie już w hotelu okazało się, że wyrażenie „wyjazd rodzinny” nie przewidywał dwójki prawie dorosłych  dzieci, ojca i babci, lecz małżeństwo  z małymi dziećmi. Później także spotykają rodzinę pewne przykrości. Jednak nie tylko pech ich prześladuje, ale własna głupota trochę, gdyż zachowują się nie do końca przyzwoicie, wchodzą z butami, gdzie tak naprawdę ich nie chcą, przykładem może być  gdy w hotelowej kuchni chcą sobie zrobić śniadanie. Kolejnym koszmarem dla Tomka staje się spotykanie swojej licealnej miłości, która przyjechała z narzeczonym. Miały być to najlepsze wakacje dla całej rodziny Tomka jednak zmieniły się na pełne niemiłych niespodzianek i kłótni między członkami rodziny. Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Rodzina jest zbulwersowana i załamana brakiem finansów na powrót do domu . Przez co pojawiają się różne nieporozumienia i poróżnienia pomiędzy dziećmi a rodzicem czy babcią. Można dostrzec tu wątek konfliktu pokoleń kiedy to nastoletnia córka, Dominika, która bardzo pragnie zostać piosenkarką nie może dojść do porozumienia z ojcem. Napięcie między nimi narasta gdy pojawiają się kolejne kłopoty  związane z mieszkaniem.

Reżyser, na początku filmu wyśmiewa się raczej z Polaków na wakacjach. Scena gdy wskakują oni w samej bieliźnie do basenu i po drodze gubiąc ją jest żenująca i nie stawia Polaka w dobrym świetle. Jednak później stara się on to naprostować i pokazuje cechy choćby patriotyzmu, przywiązania do polskiej kultury, czyli stwierdza „nasze jest najlepsze”.  Rodzina Tomka nie poddała się. Ze wszystkich sił stara się zorganizować prowizoryczną wigilię i świętego Mikołaja. Tak, udaje im się to, a to tylko dlatego, że działali razem, gdyż tylko razem z rodziną wspólnie możemy czegoś dokonać. Tak samo przysłowie „Polka potrafi” jest tu także adekwatne do sytuacji.

Moim zdaniem film nie jest do końca wspaniały, lecz oddaje prawdziwą idee siły rodzinnej. Mimo sporów, przykrości i przeciwieństw losu rodzina wielopokoleniowa potrafiła dojść do porozumienia i wyjść na swoje.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s